wtorek, 16 kwietnia 2019

Halo Szczecin - suknie ślubne boho szyte na miarę! #polecamy



Zbliża się lato a wraz z nim… sezon na wesela i śluby. Czy wiedzieliście, że od niedawna można w Szczecinie uszyć na miarę suknię ślubną w stylu boho? Zapraszamy na wywiad z Julią Jędruszkiewicz, projektantką pracowni Koronkowe Suknie.

Szczecin Szyje: Zacznijmy od początku - jak to się stało, że zaczęłaś projektować suknie ślubne?
Julia Jędruszkiewicz: Do branży ślubnej trafiłam przypadkiem - ot, pewnego pięknego dnia dostałam niespodziewaną propozycję pracy „w sukniach ślubnych” i od razu wiedziałam, że TO JEST TO! Z wykształcenia jestem filologiem angielskim i choć szycie zawsze było moim największym hobby to długo nie myślałam o nim na poważnie. Pochodzę z rodziny o silnych tradycjach krawieckich - moja babcia Zofia, dyplomowana mistrzyni krawiectwa, prowadziła przez wiele lat własną pracownię wiec szyć dla lalek zaczęłam jako 7-latka z otrzymanych od babci szmatek. W liceum szyłam już ubrania dla siebie i koleżanek, i miałam prenumeratę niemieckiej Burdy (śmiech). W 2010 roku załamana ofertą sukni dostępnych w salonach uszyłam pierwszą suknię ślubną na mój własny ślub, po czym założyłam bloga krawieckiego, który szybko zyskał ogromną popularność. Wygrałam kilka konkursów krawieckich i nagle zewsząd posypały się propozycje współprac, prowadzenia warsztatów szycia, pracy w zawodzie, po prostu wszystko się samo ułożyło.

SzSz: Bardzo nas ciekawi jak wyglądała twoja suknia ślubna…
JJ: Zdjęcia można zobaczyć na moim Instagramie. Suknia była z bordowego jedwabiu, góra bez dekoltu, dół o fasonie kielicha z małym trenem. Dzisiaj uszyłabym ją zupełnie inaczej (śmiech). Pragnę uspokoić wszystkich - brałam kameralny ślub cywilny więc żaden ksiądz nie ucierpiał psychicznie na mój widok (śmiech).

SzSz: Czyli jesteś krawieckim samoukiem?
JJ: Nie do końca bo choć jestem żywym dowodem na to, że da się nauczyć szyć z magazynów i książek to w pewnym momencie poczułam potrzebę porządnego dokształcenia się. Dziś jestem absolwentką Poznańskiej Szkoły Konstrukcji Ubioru FORMA, ukończyłam również kurs bieliźniarski.

SzSz: Czy w pracowni można uszyć tylko suknie w stylu boho?
JJ: Oprócz sukni ślubnych boho szyjemy również suknie w stylu romantycznym, welony, przeróżne okrycia ślubne i dodatki dla panien młodych. Mam autorską kolekcję sukni ślubnych, którą można przymierzyć w pracowni, ale szyjemy również projekty indywidualne. Nie ukrywam, że póki co pracownia jest bardzo kameralna i możemy w sezonie przyjąć ograniczoną liczbę dlatego staram się wybierać projekty, które są w 100% zgodne z filozofią marki. Nie szyjemy wielkich tiulowych bez ociekających kryształkami ani wyzywających wydekoltowanych sukni dla zwolenniczek Kardashianek. Nie żeby było coś złego w takich sukniach ale można je dostać w innych miejscach.

SzSz: W takim razie jakie 3 słowa najlepiej opisują twoje suknie?
JJ: Romantyczne, boho, na luzie. Staram się żeby moje suknie ślubne były dziewczęce i subtelne, ale przede wszystkim wygodne i niekrępujące ruchów. 

SzSz: Jak wygląda proces szycia sukni ślubnej na miarę?
JJ: Najpierw spotykamy się na konsultacji wstępnej, podczas której oglądamy inspiracje panny młodej i mierzymy suknie z aktualnej kolekcji dostępnej w pracowni, a także omawiamy oczekiwania klientki względem sukni, charakter ślubu i wesela, itp. Jeśli klientka chce szyć suknię wg projektu indywidualnego to podczas takiej konsultacji rysujemy projekt sukni i dokonuję wyceny projektu. Samo szycie sukni ślubnej zamyka się w 4-5 przymiarkach. 

SzSz: Jakich rad udzieliłabyś pannie młodej, która wybiera suknię ślubną? 
JJ: Radziłabym przede wszystkim zastanowić się czego panna młoda naprawdę chce i oczekuje od sukni. Najważniejsze w całym procesie jest to aby suknia ślubna była zgodna z klientką i nie była przebraniem. Po drugie, nie zabierać ze sobą zbyt wiele doradczyń 1-2 osoby maksymalnie. Trzeba pamiętać, że to jest mój ślub i moja suknia i ma się ona podobać właśnie mnie a nie siostrze, świadkowej, mamie, teściowej, babci i 2 kuzynkom. Po trzecie, pod podjęciu decyzji dotyczącej sukni (ale także sali, dekoracji, fryzury, itp) nie wątpić w siebie, nie kwestionować własnych wyborów, nie wrzucać zdjęć na grupy weselne na Fb w postach typu „czy dobrze wybrałam?” bo poleje się hejt, nie przeglądać już Insta ani Pinteresta bo oszalejemy od nadmiaru opcji. 

SzSz: Ceny na rynku ślubnym są bardzo zróżnicowane. Ile obecnie trzeba zapłacić za suknię ślubną szytą w twojej pracowni?
JJ: Ceny sukni z kolekcji 2019 wahają się pomiędzy 2,000zł a 3,000zł i są podane czarno na białym na naszej stronie internetowej. Ceny projektów indywidualnych zazwyczaj mieszczą się w przedziale 1,800-3,500.

SzSz: Co najbardziej lubisz w twojej pracy?
JJ: Nie ukrywam, że moja praca jest spełnieniem moich najskrytszych marzeń i kocham w niej po prostu wszystko - targi, spotkania z klientkami, projektowanie, szycie, sesje zdjęciowe. Jeśli zaś pytacie o aspekt czysto krawiecki to najbardziej lubię ręczne naszywanie koronek, które uważam za bardzo relaksujące i zen.

SzSz: Dziękujemy za rozmowę i czekamy na nową kolekcję.
JJ: Cała przyjemność po mojej stronie! 


















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz